Nastał ranek. Obudziłam się około godziny 7.00. Przetarłam oczy siadając na łóżku. Wszyscy jeszcze spali.
- Nie wiesz jak słodko wyglądasz pod czas snu. Nawet lekko się uśmiechasz - wyszeptałam ledwo dosłyszalnie. Powiedziałam to raczej dla siebie. Eh, cikso (jap. cholera). Po co ja tak wcześnie wstawałam?! Lepiej pójdę się przejść. Zabrałam moje ubrania leżące na krześle i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki, pobudzający prysznic i po 15 minutach wyszłam z domu. Idąc ulicami Machidy patrzyłam jak budzi się na nowo. Mój wzrok powędrował w stronę siedmioletniego dziecka trzymającego rękę swojej mamy. Mała samotna łza spłynęła po moim policzku. Ocierając ciecz z twarzy ruszyłam w stronę jedynego dobrze znanego mi miejsca. Usiadłam pod drzewem opierając plecy o jego pień. To tu poznałam Nataniela i tego popaprańca Kastiela. Hmm . . . Nawet się nie dowiedziałam o co im poszło.
- Cześć mała. Chciałaś mnie widzieć? - z zamyśleń wyrwał mnie chrapliwy głos wcześniej wspomnianego chuligana
- Nie bardzo, ale życie ciągle mnie zaskakuje. Niekoniecznie pozytywnie. - czemu ten debil musi być akurat tu, akurat teraz?! Pytałam sama siebie nie znając odpowiedzi.
- A jednak jestem. Po co tu przyszłaś? Jak nie do mnie. -chłopak był wyraźnie zaciekawiony bo przysiadł się nie spuszczając ze mnie wzroku.
- Nie jestem stąd, więc znam tylko to miejsce. - dobrze powiedziane, 'Nie jestem stąd' ;) - A ty tu po co?
- A co cię to?! - prychnął - Rodzice nie uczyli córusi żeby nie gadać z nieznajomymi?
- Zamknij się! I nie waż się gadać o moich rodzicach! - jestem sama jak palec a ten <cenzura> jeszcze będzie mnie dobijać?! Mam tego dość - Odwal się . . . - powiedziałam cicho załamanym głosem.
- Co się stało ślicznotko? - Kastiel wstał i wyciągnął do mnie rękę abym zrobiła to samo
- Gówno się stało! <cenzura> - odskoczyłam od niego jak poparzona rzucając mu mordercze spojrzenie
- No, no. Nie dość, że ładna to jeszcze wygadana. Podobasz mi się co raz bardziej. - chłopak uniósł brew na znak żebym powiedziała co ja sądzę o nim. Heh. Przecież to proste.
- Bez wzajemności. A teraz idź stąd, puki grzecznie proszę. - odpowiedziałam mu spokojnie, ale nie chętnie. Najlepiej byłoby wykręcić mu rękę i potraktować butem. Ciekawe jak daleko by poleciał. ;)
- Dobra. Już mnie nie ma. - jak powiedział tak zrobił. Poszedł sobie. Przynajmniej tak myślałam.
- Ufff . . . - Niestety moja filozofia się nie sprawdziła. Zamiast zostawić mnie w spokoju, obserwował mnie niezauważalnie zza drzewa sakury.Wyjęłam z mojej torby mały niebieski zeszyt i długopis. Po chwili zastanowienia zaczęłam pisać:
Oficjalnie: Tłumaczenie:
Ahh oh yeah Ahh oh yeah
I see the spotlight in my dreams Widzę reflektor w moich snach
I just wanna reach out Po prostu chcę dotrzeć
Find out what it's all about Dowiedzieć się o co w tym
wszystkim chodzi
I'll have to turn in, with what? Muszę zwrócić się, z czym?
All leards of a different feather Wszyscy przywódcy z innego
pióra
Where they were together Gdzie byli razem
No matter what may happend in our lifes Nie ważne co się w naszym życiu
stanie
You are you, and I am I Ty jesteś ty, ja jestem ja
I wanna rule the world Chcę rządzić światem
You wanna wake it up Chcesz się obudzić
But we're here for eachother Ale jesteśmy tu dla siebie
nawzajem
No matter what (what, what, what, what) Nie ważne co (co, co, co, co)
Like fire to the flame Jak ogień do płaszczyzny
Like water to the rain Jak woda do deszczu
Like blue to the sky Jak niebieski do nieba
You and I will stick it up for eachother Ty i ja będziemy trzymać się
razem
It's our time To nasz czas
Nothing's gonna break us apart Nic nas nie złamie, nie
rozdzieli
We'll always gonna shine in the dark Będziemy zawsze świecić w
ciemności
Wherever we go, wherever we are Gdziekolwiek pójdziemy,
gdziekolwiek będziemy
We'll always be like . . . Zawsze będziemy jak . . .
Two halfs of the same heart Dwie połówki tego samego
serca
Same heart Samego serca
Standing of the top of the world Stojąc na szczycie świata
Everything is magic Wszystko jest magiczne
You know that we have it Wiesz, że my to mamy
Even though we're two different persons Nawet jeśli jesteśmy dwiema
innymi osobami
You know it's okay Wiesz że to w porządku
Time to celebrate, yeah Czas świętować, yeah
It's the greatest moment of our lifes To najwspanialszy moment w
naszym życiu
You are you, and I am I Ty jesteś ty, ja jestem ja
I wanna rule the world Chcę rządzić światem
You wanna wake it up Chcesz się obudzić
But we're here for eachother Ale jesteśmy tu dla siebie
nawzajem
No matter what (what, what, what, what) Nie ważne co (co, co, co, co)
Like fire to the flame (fire to the flame) Jak ogień do płaszczyzny
(ogień do płaszczyzny)
Like water to the rain (water to the rain) Jak woda do deszczu (woda do
deszczu)
Like blue to the sky Jak niebieski do nieba
You and I will stick it up for eachother Ty i ja będziemy trzymać się
razem
It's our time (our time) To nasz czas (nasz czas)
Nothing's gonna break us apart (break us apart) Nic nas nie złamie, nie
rozdzieli
We'll always gonna shine in the dark Będziemy zawsze świecić w
ciemności
Wherever we go, wherever we are Gdziekolwiek pójdziemy,
gdziekolwiek będziemy
We'll always be like . . . Zawsze będziemy jak . . .
Two halfs of the same heart Dwie połówki tego samego
serca
Same heart Samego serca
Shine in the dark Świecąc w ciemności
Let's go boy, let's go girl Chodź chłopaku, chodź
dziewczyno
Hey hey hey Hey hey hey
Like fire to the flame Jak ogień do płaszczyzny
Like water to the rain Jak woda do deszczu
Like blue to the sky Jak niebieski do nieba
You and I will stick it up for eachother Ty i ja będziemy trzymać się
razem
It's our time To nasz czas
Nothing's gonna break us apart (break us apart) Nic nas nie złamie, nie
rozdzieli
We'll always gonna shine in the dark Będziemy zawsze świecić w
ciemności
Wherever we go, wherever we are Gdziekolwiek pójdziemy,
gdziekolwiek będziemy
We'll always be like . . . Zawsze będziemy jak . . .
Two halfs of the same heart Dwie połówki tego
samego serca
Same heart Samego serca
Yeah, yeah, yeah, hey Yeah, yeah, yeah, hey
Same heart Samego serca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz